Partnerzy
Portalu

Partnerzy
Merytoryczni

„Nie możemy zejść ze ścieżki dekarbonizacji” – wywiad z Alicją Kuczerą, CEO PLGBC

Z Alicją Kuczerą, Dyrektorką Zarządzającą w Polskim Stowarzyszeniu Budownictwa Ekologicznego PLBGC, a od niedawna również Członkinią Zarządu World Green Building Council, rozmawiamy o obecnych wyzwaniach sektora budowlanego w Polsce i na świecie, a także o tym, które polskie doświadczenia transformacji w kierunku zrównoważonego budownictwa mogą być inspiracją dla innych krajów.

Niedawno objęła Pani funkcję Członkini Zarządu World Green Building Council. Czy mogłaby Pani przybliżyć, czym jest WorldGBC i jaką rolę odgrywa ta organizacja?

World Green Building Council jest unikatową na skalę światową siecią skupiającą 85 krajowych stowarzyszeń takich jak PLGBC. Celem WorldGBC, a także wszystkich jej członków, jest przyspieszenie transformacji sektora budowlanego w kierunku budownictwa zrównoważonego, odpornego na zmiany klimatu i korzystnego dla zdrowia użytkowników. O ile każde z krajowych stowarzyszeń wypełnia tę misję w swoim kraju, o tyle WorldGBC działa globalnie, reprezentując nas na wszystkich najważniejszych forach (konferencje klimatyczne ONZ – COP, New York Climate Week, Komisja Europejska, GlobalABC etc.). Dzięki temu WorldGBC jest jedną z najbardziej wpływowych organizacji kształtujących globalne trendy w zakresie zrównoważonego budownictwa.

Co nominacja na to stanowisko oznacza dla Pani osobiście? Jakie konkretne zadania i odpowiedzialności wiążą się z Pani rolą w tej organizacji?

Wiedząc, jak ważną globalnie funkcję pełni WorldGBC, czuję się oczywiście wyróżniona i zaszczycona, że mogę zasiadać w zarządzie tej organizacji. Moim zadaniem jest w dużej mierze reprezentowanie głosu organizacji członkowskich WorldGBC, czyli stowarzyszeń takich jak PLGBC. W skład zarządu wchodzą przedstawiciele świata nauki, biznesu, innych znaczących organizacji pozarządowych, a nawet byli członkowie rządów, więc głos kogoś, kto realnie działa na rzecz zrównoważonego budownictwa w jednym z krajów członkowskich jest bardzo ważny. Umożliwia przybliżenie praktycznego kontekstu naszej pracy tym, którzy działają w nieco innych sferach, co jest bardzo ważne w tworzeniu strategii całej organizacji czy opracowywaniu programu działania.

WorldGBC składa się z ponad osiemdziesięciu organizacji z różnych krajów, działających na rzecz transformacji ku zrównoważonemu budownictwu. Jakie mogłaby Pani wskazać istotne różnice w ich priorytetach, a jakie są kluczowe wspólne wyzwania?

Problem wszyscy mamy wspólny – dramatycznie przyspieszająca zmiana klimatu. Jednak oczywiście rozwiązanie go będzie różniło się w zależności od położenia geograficznego. W kontekście budownictwa różne regiony starają się zmniejszać wpływ budynków w tych obszarach, które akurat tam najbardziej obciążają środowisko czy najmniej wspierają dobrostan ich użytkowników. Na przykład w Azji zwiększanie efektywności energetycznej związane jest z obszarem chłodzenia, a nie – jak u nas – ogrzewania, choć i to się powoli zmienia. Z kolei w wielu miejscach w Afryce bardzo trudne nadal pozostaje doprowadzenie wody pitnej do budynków. Warto przy tym pamiętać, że w wielu państwach wciąż nie ma nawet kodeksu budowlanego. Mimo różnic w wyzwaniach stojących przed poszczególnymi krajami czy regionami zawsze namawiałam wszystkich, a teraz mam do tego dodatkową legitymizację, żebyśmy dzielili się doświadczeniami, zawiązywali partnerstwa, realizowali wspólne projekty i wzajemnie się od siebie uczyli.

Jakie zagadnienia chciałaby Pani wnieść do globalnej agendy WGBC na podstawie doświadczeń z Polski i regionu CEE?

Na pewno chcę podzielić się perspektywą praktycznych rozwiązań, które stosujemy w Polsce i naszym najbliższym regionie. Dokonaliśmy w ostatnim 30-leciu niesamowitej transformacji – oczywiście w tym kontekście budowlanej. Nasz region może podzielić się wyjątkowymi doświadczeniami związanymi z modernizacją zasobów budowlanych, transformacją energetyczną oraz dostosowywaniem się do szybko zmieniających się regulacji. Uważam, że mogą być one cenną inspiracją dla wielu innych krajów znajdujących się na podobnym etapie rozwoju. Możemy wnieść perspektywę rynku znajdującego się pomiędzy gospodarkami wysoko rozwiniętymi, a tymi, które są w okresie intensywnego wzrostu. Wiemy, jakie są wyzwania związane z kosztami transformacji, dostępnością finansowania czy budowaniem kompetencji. Dzięki temu możemy wspierać innych w tworzeniu rozwiązań, które są nie tylko ambitne środowiskowo, lecz także możliwe do wdrożenia w praktyce.

Czy w Pani ocenie światowy sektor budowlany rzeczywiście jest obecnie na dobrej drodze do transformacji, czy mamy raczej do czynienia z szeroką debatą o zrównoważonym budownictwie, za którą praktyka niestety ciągle nie nadąża?

Transformacja jest skomplikowanym procesem. To zmiana, a żeby zmiana była rzeczywiście realizowana, trzeba ją zrozumieć i nadać jej odpowiedni priorytet. I mam wrażenie, że niestety z tymi priorytetami jest nam pod górkę. Sytuacja geopolityczna jest taka, a nie inna, więc nacisk kładzie się teraz na całkiem inne obszary, tam też kieruje się finansowanie i inne zasoby. Niestety, po pierwszym „rozwodnieniu” prawa europejskiego dotyczącym raportowania ESG pojawiło się powszechne oczekiwanie, a czasem wręcz żądanie, aby inne regulacje prawne również poluzować. Dotyczy to także sektora budownictwa, gdzie słychać głosy z różnych stron, aby najważniejszą dyrektywę tej branży – EPBD (Dyrektywa w sprawie charakterystyki energetycznej budynków) – również złagodzić. To bardzo groźna ścieżka, bo niestety nie mamy czasu na odkładanie zaplanowanych zmian. Poza tym ponowne „otwieranie” ustanowionych już aktów prawnych skutkuje tym, że rynek zupełnie traci orientację, jak ma postępować – czy kontynuować rozpoczęte działania i inwestycje, czy jednak się wstrzymywać. Z mojego punktu widzenia to najgorsze rozwiązanie. Dyrektywa EPBD i wprowadzone w niej zmiany są na horyzoncie od dobrych czterech–pięciu lat, a branża nie tylko obserwowała proces jej tworzenia, lecz także brała w nim aktywny udział. Dyrektywa weszła w życie dwa lata temu, a w tym roku powinna być zaimplementowana do krajowego ustawodawstwa. Wprawdzie u nas większość jej przepisów jeszcze nie weszła do porządku prawnego, jednak prace nad tym trwają, nie mogę więc sobie nawet wyobrazić, jak wielki chaos wprowadziłyby jakiekolwiek zmiany, cofające wcześniejsze ustalenia.

Dekarbonizacja pozostaje jednym z najważniejszych celów światowego sektora budowlanego. Czy Pani zdaniem obecne działania branży są wystarczające, aby osiągnąć zakładane cele klimatyczne, czy potrzebne jest znaczne przyspieszenie zmian?

PLGBC jest autorem pierwszej na świecie krajowej mapy dekarbonizacji budownictwa. Obecnie, pięć lat po jej publikacji, pracujemy nad aktualizacją tej ścieżki. I widzimy w tym zakresie potrzebę wielu zmian, a także przyspieszenia. Jest to jednak system naczyń połączonych – prawodawstwo, jego egzekucja, strategie biznesowe firm, nabywanie nowych kompetencji. Jeżeli, jak wspomniałam wcześniej, pojawia się oczekiwanie złagodzenia wymogów ustawodawczych, to firmy wstrzymują się z tworzeniem nowych modeli biznesowych czy inwestycji, które odpowiadają na wyzwania transformacyjne. I z biznesowego punktu widzenia jest to bardzo racjonalne działanie. Dlatego trzeba zapewnić branży stabilne, jasne, ale też ambitne przepisy, dzięki którym nie będzie wątpliwości, jakie działania i kiedy należy podejmować. A przede wszystkim – nie można zejść ze ścieżki, na którą już raz się weszło.

Przy okazji mapy dekarbonizacji mogę pochwalić się, że po stworzeniu polskiej mapy model ten rozlał się na inne części świata i obecnie już wiele krajów przygotowało podobne publikacje. W tym właśnie tkwi siła WorldGBC – skalowanie rozwiązań sprawdzonych w poszczególnych krajach.

Coraz większą uwagę, również ze względu na wprowadzane regulacje, zwraca się na emisje związane z materiałami oraz procesem budowlanym. Jak wiele dzieli nas, w Pani ocenie, od dnia, w którym ślad węglowy materiałów stanie się równie istotnym parametrem jak ich cena, trwałość czy parametry techniczne?

Perspektywa czasowa w tym zakresie została ściśle określona w przepisach – nowej dyrektywie EPBD i Rozporządzeniu w sprawie wyrobów budowlanych (CPR). W dyrektywie EPBD zapisano, że od 1 stycznia 2028 r. dla nowych budynków powyżej 1000 m2, a dwa lata później dla wszystkich nowych budynków będziemy musieli liczyć jego współczynnik ocieplenia globalnego (GWP), do określenia którego potrzebne są między innymi wartości emisji z poszczególnych materiałów. Razem z wprowadzeniem w najbliższej przyszłości (czego też wymaga dyrektywa) limitów dla GWP – co oznacza nic innego, jak wyznaczenie limitu emisji kg CO2 na m2 różnych rodzajów budynków – każdy będzie poszukiwał jak najmniej emisyjnych materiałów, żeby w tym limicie się zmieścić. Oczywiście zagadnienie to jest wielowątkowe, bo nie same materiały wpływają na finalny wynik, mają tu jednak bardzo duże znaczenie. Równolegle nowe rozporządzenie CPR wymaga od producentów wyrobów budowlanych ujawniania ich emisyjności (to wieloletni proces podzielony na poszczególne grupy wyrobów). Jestem więc przekonana, że sprzężenie tych dwóch regulacji sprawi, że emisyjność materiałów stanie się jednym z kluczowych elementów w projektowaniu.

Od ponad dekady pełni Pani funkcję CEO w PLGBC. Jak zmieniła się ta organizacja w tym czasie i w jakim kierunku, Pani zdaniem, będzie się rozwijać w najbliższych latach?

Na czele PLGBC stoję dokładnie od 12 lat. W tym czasie organizacja zmieniła się diametralnie: z małego stowarzyszenia przeobraziła się w prężną ogólnokrajową organizację ekspercką, która wyznacza kierunek transformacji sektora budowlanego i nieruchomości. To efekt systematycznej pracy całego zespołu oraz każdej z kadencji zarządu. Równocześnie sukces PLGBC nie byłby możliwy bez naszych członków, reprezentujących cały łańcuch wartości w budownictwie. Przez te wszystkie lata PLGBC stało się platformą współpracy, wymiany wiedzy i wypracowywania rozwiązań dla całej branży. Nasza rola ewoluowała od propagowania idei zrównoważonego budownictwa do aktywnego wspierania rynku we wdrażaniu dekarbonizacji, gospodarki o obiegu zamkniętym, adaptacji do zmian klimatu, bioróżnorodności oraz poprawy zdrowia i dobrostanu użytkowników budynków. Ten kierunek pozostaje niezmienny, jednakże w przyszłości chcemy nie tylko inspirować do zmian, ale także pomagać je skutecznie realizować przez współpracę, edukację i praktyczne rozwiązania.

Czy objęcie przez Panią nowej funkcji w WorldGBC może przełożyć się na działalność PLGBC?

Jestem przekonana, że tak. Nie dlatego, że zmieni się misja PLGBC, ale dlatego, że jeszcze silniej połączymy perspektywę polskiego rynku z globalną debatą na temat zrównoważonego budownictwa. Aktywność w strukturach WorldGBC oznacza dla mnie możliwość bezpośredniego udziału w dyskusjach dotyczących globalnych trendów, kierunków regulacyjnych i najważniejszych inicjatyw związanych z dekarbonizacją, odpornością klimatyczną, gospodarką o obiegu zamkniętym czy finansowaniem zrównoważonych inwestycji. Wiedza i doświadczenia zdobywane na tym forum pomogą mi wspierać działania PLGBC oraz jego członków w Polsce. Jednocześnie będzie to szansa na jeszcze silniejsze promowanie osiągnięć polskiego rynku na arenie międzynarodowej. Widzę także duży potencjał w budowaniu nowych partnerstw i projektów międzynarodowych. To właśnie przepływ wiedzy, doświadczeń i dobrych praktyk postrzegam jako największą wartość tej roli.

Publikacja artykułu: wrzesień 2026 r.

Ocena:

5/5 - (4 ocen)

MOŻE CI SIĘ SPODOBAĆ

W POZOSTAŁYCH SERWISACH

HalePrzemyslowe.plus

Portal branżowy poświęcony zagadnieniom związanym z halami przemysłowymi, na które składają się m.in. budowa i wynajem, instalacje, automatyka i logistyka czy wyposażenie.

Energetyka.plus

Portal branżowy poświęcony zagadnieniom z branży energetycznej, na które składają się m.in. infrastruktura energetyczna, urządzenia i instalacje energetyczne, OZE czy przepisy prawne.