Inwestycje SPA & wellness wczoraj i dziś to seria wywiadów z ekspertami, decydentami oraz przedstawicielami firm tworzących wspólnie ten segment rynku. Zapraszamy na rozmowę z Kamilą Michalewską – prezes salonów Ban Thai SPA.
Jak długo salony Ban Thai SPA działają na rynku? Co skłoniło Państwa do otwarcia tego typu działalności?
Nasze salony istnieją na warszawskim rynku nieprzerwanie od 2017 r., w przyszłym roku będziemy zatem obchodzić jubileusz 10-lecia działalności. Od samego początku naszym celem było stworzenie miejsca, które oferuje autentyczne masaże tajskie wykonywane na najwyższym poziomie, zgodnie z tradycją i filozofią wywodzącą się bezpośrednio z Tajlandii. Impulsem do otwarcia Ban Thai SPA była potrzeba zapewnienia klientom usług wykonywanych przez prawdziwych specjalistów – terapeutów, którzy ukończyli renomowane szkoły masażu w Tajlandii. Aby zrealizować ten cel, każdego pracownika rekrutujemy osobiście, mając na uwadze nie tylko jego kwalifikacje zawodowe, ale również doświadczenie, podejście do klienta i wysokie standardy pracy. Dzięki temu od lat budujemy markę opartą na jakości, zaufaniu i autentyczności.
Salony Ban Thai SPA działają na wymagającym i zróżnicowanym warszawskim rynku. Czym się wyróżniają spośród innych firm o podobnym profilu usług?
Ban Thai SPA wyróżnia się na stołecznym rynku przede wszystkim połączeniem najwyższej jakości usług z bardzo konkurencyjną ceną. Oferujemy masaże wykonywane przez wykwalifikowanych terapeutów po szkołach masażu w Tajlandii, takich jak Wat Po Thai Traditional Medical and Massage School czy TTC SPA School in Chiang Mai, przy jednoczesnym zachowaniu dostępności cenowej dla szerokiego grona klientów. Jest to możliwe dzięki efektowi skali – prowadzimy dwa salony oraz współpracujemy z zespołem doświadczonych masażystów, co pozwala nam optymalizować koszty bez kompromisów w zakresie jakości. Klienci otrzymują u nas autentyczne, profesjonalne zabiegi wellness w standardzie premium i w cenach znacznie bardziej przystępnych niż w wielu obiektach tej klasy w Warszawie.

Rynek SPA & wellness w ostatnich latach intensywnie się rozwija. Jakie wskazałaby Pani największe wyzwania biznesowe w tej branży?
Jednym z największych wyzwań biznesowych w branży SPA & wellness pozostają obecnie kwestie legislacyjne, w szczególności związane z zatrudnianiem wykwalifikowanych terapeutów spoza Unii Europejskiej. W ostatnich latach procedury sprowadzenia pracowników z Tajlandii na kontrakt znacząco się wydłużyły i stały się bardziej złożone. Dodatkowym utrudnieniem jest proces uzyskiwania kart pobytu, który bywa czasochłonny i niejednoznaczny interpretacyjnie. Wszystko to wymaga od właścicieli salonów dużej elastyczności, dobrej znajomości przepisów oraz długofalowego planowania zespołu, aby utrzymać ciągłość oferowanych usług i wysoki standard obsługi klientów.
A jakie obserwuje Pani obecnie zmiany w oczekiwaniach klientów?
Od lat w tej branży widoczny jest stały trend stawiania przez klientów na jakość świadczonych usług – profesjonalizm terapeutów, skuteczność zabiegów oraz autentyczność doświadczenia pozostają kluczowe. Coraz większe znaczenie ma również indywidualne podejście do klienta oraz realny efekt terapeutyczny, a nie wyłącznie relaksacyjny charakter masażu. Klienci są dziś bardziej świadomi, porównują oferty i oczekują transparentności, zarówno w zakresie kwalifikacji personelu, jak i standardów pracy. Dodatkowo rośnie potrzeba dostępności – elastycznych godzin, łatwej rezerwacji oraz atrakcyjnego stosunku jakości do ceny, bez rezygnacji z wysokiego poziomu usług.

Co było dla Państwa istotne w tworzeniu salonów – w budowaniu zarówno zespołu, jak i marki?
W procesie tworzenia salonów Ban Thai SPA kluczowe było dla nas jednoczesne budowanie silnej marki oraz stabilnego, zaangażowanego zespołu. Od początku wiedzieliśmy, że fundamentem jakości są wykwalifikowani terapeuci z Tajlandii, dlatego ogromną wagę niezmiennie przykładamy do ich starannej, osobistej rekrutacji. Równie istotną rolę odgrywa jednak zespół recepcji – profesjonalne recepcjonistki są pierwszym punktem kontaktu z klientem i w dużej mierze odpowiadają za atmosferę, sprawną organizację wizyt oraz wysoki standard obsługi. Spójność zespołu, jasne standardy pracy i dbałość o relacje z klientami pozwoliły nam konsekwentnie budować rozpoznawalną markę opartą na zaufaniu, jakości i autentycznym doświadczeniu tajskiego SPA.
Co jest dla Pani wyznacznikiem sukcesu w tym biznesie?
Miarą sukcesu są dla mnie przede wszystkim stali klienci, którzy regularnie wracają do naszych salonów i polecają Ban Thai SPA innym – często korzystają z naszych usług całe rodziny. To najlepsze potwierdzenie jakości usług i zaufania, jakie udało nam się zbudować przez lata. Równie ważnym wyznacznikiem jest stabilny, lojalny zespół – zarówno masażyści, jak i recepcja. Fakt, że część pracowników jest z nami nieprzerwanie od rozpoczęcia działalności w 2017 r., świadczy o dobrej atmosferze pracy, wspólnych wartościach i długofalowym podejściu do rozwoju marki.

Jakie są Państwa dalsze plany rozwoju marki Ban Thai SPA?
W najbliższym czasie koncentrujemy się przede wszystkim na rozwoju nowej lokalizacji salonu na Mokotowie, w rejonie Służew. Od początku roku funkcjonujemy w nowym domu przy ul. Skrzetuskiego 5a i naszym celem jest ugruntowanie silnej, rozpoznawalnej pozycji w tej części Warszawy. Skupiamy się na budowaniu stałej bazy klientów, wysokich standardach obsługi oraz stabilnym zespole, tak aby nowa lokalizacja była postrzegana jako miejsce oferujące tę samą, sprawdzoną jakość, z której Ban Thai SPA znane jest od lat.
Życzymy zatem realizacji tych planów i dziękujemy za rozmowę!
Publikacja artykułu: luty 2026 r.












