Inwestycje mieszkaniowe wczoraj i dziś to seria wywiadów z branżowymi ekspertami, decydentami oraz firmami tworzącymi ten sektor budownictwa. W ramach cyklu zapraszamy na rozmowę ze Zbigniewem Juroszkiem, prezesem zarządu ATAL S.A.
Firma ATAL powstała ponad 35 lat temu. Co było impulsem do rozpoczęcia jej działalności?
Jestem założycielem firmy, który od początku nią zarządza. Wyrosła ona z idei przedsiębiorczości, będącej w latach 90., w rodzącej się w Polsce gospodarce wolnorynkowej, silnym motywatorem do działania. Jak pokazuje 35-letnia historia ATAL, osiągnęliśmy ogromny sukces, rozrastając się od małego rodzinnego biznesu do czołowej w branży firmy, zatrudniającej około 350-400 osób. Choć nadal istotne są dla nas jej rodzinne korzenie, co znajduje wyraz w strukturze właścicielskiej, nadzorczej oraz w powiązaniach kapitałowych Grupy ATAL, to jednocześnie mamy status spółki publicznej, notowanej na głównym parkiecie warszawskiej giełdy od 2015 roku.
Na jakim rynku skupili się Państwo na początku?
Początek działalności deweloperskiej firmy ATAL wiązał się z budową magazynów na potrzeby własne firmy, która miała wtedy inny profil działalności [tekstylia – przyp. red]. Było to w dłuższym horyzoncie czasowym bardziej opłacalne niż wynajem powierzchni magazynowej. Tak zrodził się biznes, który później ewoluował w inne segmenty rynkowe, dość szybko jednak dominującym stał się rynek mieszkaniowy. Początkowo działalność ATAL skupiała się na rynku wrocławskim i katowickim, następnie realizowaliśmy inwestycje również w Krakowie i Łodzi.

Na czym ATAL koncentruje się obecnie?
Dziś ATAL jest jednym z największych deweloperów mieszkaniowych w Polsce, o czym świadczą wyniki spółki oraz skala działania na terenie ośmiu największych aglomeracji w kraju – na Górnym Śląsku, w Krakowie, Łodzi, Poznaniu, Szczecinie, Trójmieście, Warszawie i Wrocławiu. Od początku istnienia firmy zrealizowaliśmy ponad 160 projektów deweloperskich w największych miastach Polski, dostarczając swoim klientom około 35 tysięcy mieszkań o łącznej powierzchni ponad 2 milionów metrów kwadratowych. Obecnie w realizacji mamy około 40 projektów. Ten rok będzie stał pod znakiem kończenia wielu z nich, choć pojawią się także nowe inwestycje. Na przykład niedawno rozpoczęliśmy budowę kameralnego osiedla Skwer Witosa w Piastowie koło Warszawy, a w IV kwartale ubiegłego roku dwóch inwestycji w Krakowie: Zakole Wisły i ATAL Bronowice.
Czy mógłby Pan powiedzieć coś więcej o Państwa ofercie związanej w wykończeniem mieszkań?
Zakup wykończonych lokali jest trendem, który w Polsce będzie się umacniał. To dominująca forma sprzedaży mieszkań na dojrzałych rynkach. Dlatego stale udoskonalamy i rozwijamy nasz program ATAL Design, a także wprowadzamy do niego nowe kolekcje. Pod koniec ubiegłego roku dokonaliśmy w nim zmian i obniżyliśmy ceny pakietów, dzięki czemu są one teraz jeszcze atrakcyjniejsze dla naszych klientów. Oferujemy trzy zróżnicowane pakiety: Classic, Comfort i Premium. Każdy z nich obejmuje ten sam zakres prac wykończeniowych, ale różnią się ofertą materiałów oraz zakresem ich wyboru. Wykończenie „pod klucz” ma na celu zwiększenie atrakcyjności oferty. Skierowane jest do klientów, którzy szukają przede wszystkim wygody, oszczędności czasu, a także profesjonalnego wykonania. Najchętniej z tej oferty korzystają klienci, którym zależy na szybkim wprowadzeniu się, inwestorzy planujący wynajem lokali, a także osoby, które po prostu nie czują się pewnie w procesie wyboru materiałów bądź zależy im, aby powierzyć ten etap prac specjalistom.
Ciekawie wygląda również Państwa oferta skierowana do szeroko pojętego biznesu. To kierunek, z którym wiąże Pan duże nadzieje?
Głównym adresatem naszej oferty są osoby poszukujące mieszkań na własne potrzeby – rodziny, pary rozpoczynające wspólne życie, a także single. Segment inwestycyjny również ma dla nas znaczenie, czy to jako mieszkania do indywidualnej dyspozycji osób prywatnych, czy jako działalność wyspecjalizowanych podmiotów. Obserwujemy przy tym coraz większą profesjonalizację rynku najmu. Jesteśmy do tego przygotowani, posiadając w portfolio projekty dopasowane do oczekiwań komercyjnych nabywców. Przykładem tego jest inwestycja ATAL Sky + w Katowicach, na którą składają się wyłącznie wykończone „pod klucz” apartamenty inwestycyjne w liczbie 248 jednostek. Taka formuła inwestycji znacznie zmniejsza ryzyko wpływu zapowiadanych przepisów na czerpanie dochodów z najmu. Wyznacza także kierunek przyszłych projektów dla tej grupy klientów firm deweloperskich. Ich odbiorcą coraz częściej będą firmy nastawione na profesjonalne zarządzanie biznesem najmu. Klientom biznesowym dedykujemy także lokale typowo usługowe, które projektujemy w wielu inwestycjach ATAL.

Które z ostatnich realizacji ATAL uważa Pan za szczególnie ciekawe?
Budujemy zarówno w segmencie popularnym, jak i premium, w topowych lokalizacjach. Tak duże zróżnicowanie inwestycji daje nam silną pozycję na rynku. Prowadzimy kilkadziesiąt projektów jednocześnie, więc lista naszych realizacji jest długa. Jednakże są wśród nich inwestycje, które zasługują na szczególną uwagę. Mam tu na myśli katowickie drapacze chmur, a wśród nich flagowy, 35-piętrowy wieżowiec w kompleksie ATAL Olimpijska. Rozwijamy także wiele projektów wieloetapowych, których realizacja jest rozłożona w czasie, na przykład Żerniki Na Novo we Wrocławiu, Nowe Miasto Polesie w Łodzi, Francuska Park w Katowicach czy Naramowice Odnova w Poznaniu. Nad morzem bardzo ciekawe są nasze wysokojakościowe projekty przy plaży i na wyspach, czyli ATAL Zawiślańska Wille Miejskie i Przystań Sobieszewo w Gdańsku oraz Heyki City w Szczecinie.
Jak ocenia Pan aktualną sytuację na polskim rynku budowlanym? Jakie – Pana zdaniem – rysują się perspektywy na najbliższe lata?
Aktualnie motorem napędowym polskiego budownictwa są inwestycje publiczne, w tym energetyczne i zbrojeniowe. Dlatego stan rynku budowlanego dobrze opisuje metafora „dwóch prędkości”. Mamy do czynienia z istotnie różnymi perspektywami rozpędzonego sektora inżynieryjnego, infrastrukturalnego, a z drugiej strony sektora kubaturowego (mieszkania i biura). Można powiedzieć, że „mieszkaniówka” przechodzi okres stabilizacji i ostrożnego wyczekiwania, nie licząc już zakontraktowanych realizacji. ATAL bardzo aktywnie budował w poprzednich latach, dlatego teraz mamy liczne projekty na ukończeniu. Taki timing pozwolił nam negocjować korzystniejsze stawki za podwykonawstwo i materiały.

Patrząc z perspektywy czasu, co pozwoliło Państwa firmie osiągnąć sukces?
Rozwój ATAL doskonale wpisał się w okres wielkiego progresu polskiej gospodarki i rozwoju mieszkalnictwa prywatnego. Akcesja do Unii oraz idące za tym zmiany sprawiły, że Polska zaczęła być postrzegana jako kraj stabilny i perspektywiczny, a przez to atrakcyjny do inwestowania. Wzbogaciło się także polskie społeczeństwo. Bez wątpienia nasza firma na tym skorzystała.
Jakie mają Państwo plany na najbliższą przyszłość?
Strategicznym celem długookresowym jest organiczny rozwój firmy, skoncentrowany na inwestycjach mieszkaniowych w największych ośrodkach miejskich. To jest to nasz główny cel biznesowy. Bank ziemi, który posiadamy, zabezpiecza ten cel na wiele lat, choć zamierzamy wciąż aktywnie pozyskiwać nowe grunty z dużym potencjałem projektowym i uruchamiać nowe projekty. Przewidujemy też, że rynek deweloperski w Polsce będzie się konsolidował, więc dostrzegamy w tym dla nas szanse. Jesteśmy na nie gotowi – zarówno organizacyjnie, jak i kapitałowo. Przez 35-lat ATAL zbudował rozpoznawalną i rzetelną markę, więc nasze obecne działania są ukierunkowane przede wszystkim na stałe podnoszenie jakości – między innymi przez wprowadzanie nowoczesnych rozwiązań, na przykład typu smart czy na rzecz poszanowania środowiska naturalnego – a także wysokie standardy obsługi.
Publikacja artykułu: marzec 2026 r.











