Partnerzy
Serwisu

Partnerzy
Merytoryczni

Tomasz Wojtkiewicz
fot. Nextbike Polska

Budownictwo wczoraj i dziś – wywiad z Tomaszem Wojtkiewiczem z firmy Nextbike Polska

Budownictwo wczoraj i dziś to seria wywiadów z branżowymi ekspertami, decydentami, pasjonatami oraz firmami, tworzącymi wspólnie sektor budowlany w szerokim spektrum projektów. Tym razem rozmawiamy z ekspertem ds. budowy systemów rowerowych oraz miejskiej infrastruktury rowerowej. Zapraszamy na rozmowę z Tomaszem Wojtkiewiczem – Prezesem Zarządu firmy Nextbike Polska.

Od kiedy Państwa firma działa na rynku? W jaki sposób powstała? Kto zrealizował ten pomysł?

Firma Nextbike powstała w 2004 roku w niemieckim Lipsku. Pomysł na jej stworzenie narodził się jako odpowiedź na problem z dostępem do taniej i ekologicznej mobilności, która w tamtym czasie w ogóle nie istniała. Finalnie, główną ideą było stworzenie wysoce-dostępnego systemu integrującego tradycyjne rowery z nowoczesnymi rozwiązaniami cyfrowymi. Choć w 2004 roku jedyną technologią w pierwszych systemach rowerów publicznych były SMS-y oraz zabezpieczenia fizyczne na monety, znane m.in. z Kopenhagi, to przez ostatnie 20 lat następował wspaniały i dynamiczny rozwój. Przeszliśmy przez terminale numeryczne do paneli dotykowych i modułów płatności, aby skończyć na systemach czwartej generacji, wykorzystujących rozwiązania Internetu Rzeczy wbudowanych w rower, obsługiwanych wyłącznie z poziomu aplikacji.

Od tamtego czasu firma Nextbike rozwinęła się na międzynarodową skalę, oferując swoje usługi w różnych miastach na całym świecie. Dzisiaj nasza aplikacja obsługuje ponad 300 miast w 27 krajach Europy, w tym ponad 60 miast w Polsce. Same systemy rowerów publicznych Nextbike istnieją w Polsce już od 2011 roku. Pierwszy z nich powstał we Wrocławiu, a obecnie jest to jeden z największych systemów obok warszawskiego Veturilo oraz Metroroweru działającego na terenie Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii. Dzięki wspomnianym rozwiązaniom miliony Polaków (co 4 Polak ma dostęp do rowerów Nextbike) mogą korzystać z rowerów miejskich jako alternatywy dla prywatnych pojazdów lub istotne uzupełnienie transportu publicznego, przyczyniając się m.in. do zmniejszenia zanieczyszczenia powietrza oraz korków drogowych.

Jak wyglądały początki Państwa działalności? Z jakimi problemami musieliście się zmierzyć?

Sam nasz model biznesowy B2G2B2C jest bardzo nieoczywisty, o czym przekonuję się często rozmawiając z osobami, które dość sceptycznie podchodzą do naszego biznesu przez pryzmat innych modeli sharingowych, np. hulajnóg. Wspólny dla całej branży jest natomiast fakt, że zarządzanie systemem wypożyczalni rowerów publicznych to trudny, szybko zmieniający się biznes, gdzie samo wstawienie sprzętu stanowi jedynie 30% sukcesu, a pozostałe 70% to skuteczne zarządzanie obsługą, aby zapewnić użytkownikom najlepsze doświadczenia. To głównie kwestie techniczno-operacyjne, ale w DNA naszej firmy od zawsze wpisany był konsekwentny rozwój, więc na większość tego typu wyzwań znajdowaliśmy rozwiązanie.

Z perspektywy ostatnich kilkunastu lat powiem, że nasze główne problemy były raczej natury kulturowo-społecznej, wymagające działań edukacyjnych. Gdy zaczynaliśmy we Wrocławiu, bardziej zastanawialiśmy się, czy kogoś w ogóle obchodzą rowery i ile z nich zostanie ukradzionych bądź zniszczonych. Jednak dość szybko okazało się, że system cieszy się popularnością i ta sytuacja powtarzała się w kolejnych miejscach. Polacy pokochali jazdę na rowerze publicznym z powodu wzrastającej świadomości ekologicznej oraz chęci zadbania o swoje zdrowie i kondycję. Mogę śmiało powiedzieć, że w ciągu ostatnich kilkunastu lat dokonaliśmy swoistej rowerolucji. Gdy zaczynaliśmy biznes w Polsce, udział ruchu rowerowego w największych miastach nie przekraczał 1,5%, a dziś stanowi 8–9%. Nakłady na infrastrukturę wzrosły 10-krotnie, a obecnie żaden remont drogi nie może odbyć się, bez uwzględnienia infrastruktury rowerowej. W ostatniej dekadzie polskie miasta wojewódzkie zwiększyły liczbę dróg rowerowych z 1430 do 3480 km, czyli o 143%. Największy wzrost nastąpił w mniejszych miastach wojewódzkich, np. Kielcach (350%), Opolu (287%) czy Katowicach (264%). Na szczególną uwagę zasługują Gliwice, które przeszły prawdziwą rowerową rewolucję. Jeszcze w 2018 roku długość dróg rowerowych w tym mieście wynosiła niechlubne 39,4 km. W 2022 było to już ponad 126 km.

Ciekawym projektem rowerowym w ostatnim czasie jest z kolei GZM-owa Velostrada, czyli licząca od 20 do 30 kilometrów rowerowa autostrada biegnąca przez dawne tereny poprzemysłowe i nieczynne trasy kolejowe, która ma połączyć miasta Śląska i Zagłębia. W koncepcji trasy założono odseparowanie jej od ruchu samochodowego oraz pieszego. Będzie miała dwa pasy ruchu o minimum 4 m szerokości, a także miejsca obsługi rowerzystów. To projekt, którego istotnym składnikiem jest uruchomiony przez nas Metrorower.

Czy był jakiś kontrakt z kategorii game changer?

Przewrotnie odpowiem, że każdy nowy system na swój sposób jest game changerem w skali krajowej czy tylko lokalnej. Budując systemy rowerów miejskich za każdym razem należy odpowiedzieć sobie na podstawowe pytanie – jakie główne zadanie ma spełniać rower w mojej miejscowości, jaką lukę transportową w danym miejscu będzie uzupełniać? Raz będzie to ułatwienie zwiedzania atrakcyjnej gminy, innym razem szybsze pokonanie drogi z osiedli do centrum miasta albo skuteczne dotarcie do węzłów komunikacji miejskiej.

Z pewnością w ostatnich latach naszymi flagowymi projektami był Wrocław i Warszawa. Oba miasta dysponują jednymi z największych flot rowerowych w tej części Europy. Łącznie jest to ponad 5,5 tysiąca rowerów, co udowodniło nam wszystkim, że mogą być one pełnoprawnym środkiem transportu publicznego, a nie tylko weekendową rekreacją lub gadżetem dla hobbystów. Dziś tą drogą podąża Metrorower, który jako element Transportu GZM pojawił się w taryfie, co stanowi jedyne tego typu rozwiązanie w Polsce. Każdy pasażer z biletem średnio- lub długookresowym (od 24-godzinnych do 180-dniowych), a także każdy posiadacz potwierdzonego w systemie Transport GZM prawa do bezpłatnych przejazdów, będzie mógł bezpłatnie korzystać z Metroroweru przez 60 minut dziennie. Ten projekt w skali całego kraju jest prawdziwą rewolucją, która wpisuje rower do miejskiego systemu transportu publicznego obok autobusów oraz tramwajów.

Życzyłbym sobie, aby wspomniany projekt w kolejnych latach stał się przykładem do naśladowania przez inne miasta. Innym działaniem wpisującym się w ten trend jest łączenie naszych systemów z kartami mieszkańca. Tu doskonałym przykładem jest Łódź, gdzie system rowerowy połączono z tzw. migawką, czyli lokalną karta miejską. Także Warszawa w 2024 roku planuje integrację Veturilo z Kartą Warszawiaka. Jej użytkownicy, czyli osoby płacące podatki w stolicy, pozostaną jedynymi beneficjentami bezpłatnego czasu w Veturilo. Jestem wielkim zwolennikiem takiego kierunku rozwoju, w końcu to z podatków współfinansowany jest transport publiczny w miastach. Takie działania integrujące różne formy transportu, jakie podejmuje GZM wpisują się w zyskującą globalnie na popularności koncepcję mobilności jako usługi (MaaS). Podobne podejście do transportu publicznego wdraża się już w Azji, ale i bliżej nas, np. w Szwecji, Holandii czy Belgii. Najnowsze badania firmy Juniper dotyczące mobilności przewidują, że liczba użytkowników zintegrowanych usług typu MaaS wzrośnie o 326% do 2028 roku. Cieszę się, że Nextbike odgrywa kluczowa rolę w rozwoju polskiej zrównoważonej mobilności miejskiej.

Jak to wygląda w liczbach? W jakich miastach działacie? Ile rowerów oferujecie?

W tym sezonie będziemy obecni w ponad 60 polskich miastach. 25 lutego uruchomiliśmy Metrorower na terenie Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii, czyli łącznie 8 miast na start, ale 1 sierpnia system rozszerzymy do 31 gmin. 1 marca nasze rowery publiczne wyruszyły na szlaki w Chełmie, Kołobrzegu, Piasecznie, Wolsztynie, Warszawie i we Wrocławiu. 29 marca sezon rowerowy wystartował w Jastrzębiu Zdroju, a po świętach Wielkanocnych jednoślady Nextbike zostały udostępnione w Białymstoku, Grodzisku Mazowieckim, Piotrkowie Trybunalskim, Żyrardowie, Częstochowie, Koninie, Koszalinie, Ostrowie Wielkopolskim oraz Tarnowie. Wracamy także do Łodzi po ponad 4 latach. W zaledwie miesiąc od podpisania umowy z miastem nasze zespoły techniczne wdrożyły i uruchomiły 1200 rowerów czwartej generacji na 120 stacjach, integrując przy tym ofertę rowerową z lokalną kartą miejską i oferując mieszkańcom płatności z poziomu karty podpiętej do aplikacji, co znacznie podniesie swobodą użytkowania oraz ogólny customer expierience.

W 2023 roku, przy flocie około 13 tys. rowerów, każdego dnia Nextbike odnotowywał średnio prawie 30 tys. wynajmów, co łącznie złożyło się na 8 mln wypożyczeń w całej Polsce. Na naszych rowerach użytkownicy spędzili ponad 236 mln minut, czyli o ponad 15 mln więcej niż w 2022 roku, co jest równowartością 449 lat w ciągłej podróży. W tym roku, który jest dla nas szczególnie wyjątkowy ze względu na skalę nowych projektów, mamy szansę znacznie zwiększyć te wyniki. Szacujemy, że w szczycie sezonu oddamy w ręce użytkowników niemal 20 tys. rowerów, co stanowić będzie wzrost o kilkadziesiąt procent względem zeszłego roku. Sam Metrorower z flotą liczącą 7000 jednośladów ma potencjał, aby wygenerować niemal 10 mln wypożyczeń w pełnej skali i dojrzałości systemu, przez pełen sezon, co nastąpi pewnie w 2025 roku.

Możecie opowiedzieć o Waszej usłudze od strony technicznej? Jest przyjazna, można w tym zakresie zrobić coś więcej?

Jesteśmy firmą, która dużą uwagę przykłada do danych. Na ich podstawie określamy obszary, które wymagają zmian. Nieustannie więc szukamy innowacyjnych sposobów na poprawę doświadczeń użytkowników, jak i własnej perfekcji operacyjnej. Przykładowo, przez wiele lat nasze rowery wypożyczało się na stacji odpinając je od tzw. elektrozamka. Na swój czas było to rewolucyjne rozwiązanie, ale wraz z dynamicznym rozwojem usług cyfrowych stało się nieco analogowe. Wprowadziliśmy więc w ostatnich latach nowe rowery czwartej generacji, uzbrojone w komputery pokładowe i GPS. Dzięki temu, dzisiaj użytkownik z pomocą aplikacji mobilnej skanuje tylko kod QR nad tylnym kołem, a wbudowana w rower blokada uwalnia go, umożliwiając jazdę na zasadzie „scan & ride”. Po skończonej podróży wystarczy zaciągnąć blokadę. To zupełnie nowe, bardziej przystające do dzisiejszych cyfrowych czasów rozwiązanie i znacząco poprawiony UX.

W 2023 roku zelektryfikowaliśmy ponadto swoją flotę serwisową rowerów Veturilo w Warszawie oraz zmieniliśmy paradygmat samego procesu ich serwisowania, realizując aż 70% napraw na ulicach. Nowa technologia nie tylko przyspieszyła obsługę i dostępność rowerów, ale także zmniejsza ślad węglowy, wspierając ekologiczne cele naszej firmy.

Myślicie może o poszerzeniu usług czy jednak zostajecie przy rowerach i na nie stawiacie w 100%?

Głęboko wierzymy w szerokie znaczenie elektromobilności dla zrównoważonego rozwoju miast i widzimy ogromny potencjał na przyszłość w zakresie rozwoju rowerów elektrycznych, jako formy uzupełnienia tradycyjnych flot rowerowych. W sezonie 2023 nasze rowery elektryczne w Warszawie wygenerowały ok. miliona wypożyczeń, stanowiąc tylko 10% dostępnej floty 3200 jednośladów. Jako Grupa Nextbike, cieszymy się, że jesteśmy częścią tego globalnego trendu i wprost dostrzegamy rosnące zainteresowanie alternatywnymi środkami transport. Wprowadzenie oraz udostępnienie na obszarze całego systemu e-rowerów w miejscach, takich jak Warszawa jest strategicznym posunięciem i jako lider w zakresie mikromobilności chcemy dalej aktywnie wspierać rozwój ekologicznych form transport miejskiego.

W nadchodzących latach będziemy aktywnie uczestniczyć w ogólnokrajowej dyskusji o integracji rowerów miejskich z innymi rozwiązaniami sharingowymi. Moim marzeniem jest to, żeby w polskich miastach funkcjonowały megaaplikacje transportowe, w których znalazłyby się wszelkie dostępne, zintegrowane ze sobą środki transportu, uzupełnione o wskazówki dojazdu. Od strony technologicznej takie rozwiązanie jest możliwe i działa już m.in. w Berlinie. W Polsce natomiast wymagałoby podjęcia wielopłaszczyznowej współpracy miedzy różnymi dostawcami usług transportowych oraz władzami miast, do czego gorąco zachęcam. Jako Nextbike jesteśmy gotowi do rozmów z decydentami, aby wskazać im możliwości oraz kierunki rozwoju.

Poza rowerami dla miast, nasz biznes oferuje również, podmiotom publicznym i prywatnym, reklamę mobilną na jednośladach. Tym nośnikiem docieramy tam, gdzie klasyczne formaty OOH niekiedy nie mają dostępu. Byliśmy obecni na festiwalach, skwerach, rynkach miast czy nawet na „schodkach” nad Wisłą nieopodal Centrum Nauki Kopernik w Warszawie. Nasze jednoślady stanowią ekologiczną i wysoce elastyczną, pod kątem dotarcia, formę promocji. Z roku na rok reklama na nośnikach rowerowych staje się coraz bardziej atrakcyjną opcją dla przedsiębiorstw, a wzrost zysków jest wyraźnym dowodem na jej skuteczność w dotarciu do klientów. W trzecim kwartale 2023 roku dochody z reklamy na nośnikach rowerowych Nextbike wzrosły o kilkaset tysięcy złotych, co tylko potwierdza stabilne zainteresowanie firm tym innowacyjnym modelem promocji. W tym roku, ze względu na skalę nowych projektów, mamy szansę jeszcze zwiększyć te wyniki. Szacujemy, że w szczycie sezonu oddamy w ręce użytkowników prawie 40 tys. powierzchni reklamowych w formie rowerowych „listków”.

W naszej strategii biznesowej Nextbike kładziemy duży nacisk, aby nasze działania reklamowe pomagały firmom ograniczać reklamowy ślad węglowy, a tym samym wspierały realizację celów klimatycznych, które przed biznesem stawiają wymogi ESG. Dzięki zrównoważonemu modelowi biznesowemu w dziedzinie mikromobilności sami realizujemy kilka wymagań ESG oraz celów zrównoważonego rozwoju Organizacji Narodów Zjednoczonych. Niezależna agencja ratingowa IMUG (ang. Institut für Umwelt-Markt-Gesellschaft) z siedzibą w Hanowerze oceniła oraz potwierdziła, że nasza firma wypełnia następujące cele – dobre zdrowie i jakość życia, wzrost gospodarczy i godna praca, zrównoważony rozwój miast i społeczeństwa, działania w dziedzinie klimatu.

Patrząc z perspektywy czasu – co pozwoliło Państwa firmie osiągnąć sukces? Jakie macie plany rozwojowe? Możecie zdradzić Wasze następne kroki?

Nasz sukces nie byłby możliwy bez głębokiej wiary w to, co inni uważali za niemożliwe. 13 lat temu nikt nie przypuszczał, że rowery publiczne mogą stać się rzeczywistością, dostępną dla każdego za niewielką opłatą. My wierzyliśmy w potencjał tego pomysłu, gdy inni się wahali. Dzięki determinacji i wierze w możliwość zmiany, udało się nam jednak stworzyć coś wyjątkowego. Przez 13 lat funkcjonowania roweru publicznego, przyczyniliśmy się do zmiany filozofii w kreowaniu przestrzeni miejskiej. Pełnimy ważną funkcję społeczną i prozdrowotną, a także wpływamy na to, w jakim kierunku zmieniają się miasta, aby były wygodniejsze, czystsze oraz bardziej dostępne dla ludzi. Przypomnę, że Nextbike był absolutnie pierwszą usługą z zakresu współdzielonej mobilności na rynku polskim. To po nas pojawił się car sharing, Uber, Bolt, e-hulajnogi. Możemy więc z dumą nazywać się pionierami i weteranami tego zjawiska nad Wisłą.

Jesteśmy zdecydowani kontynuować naszą ekspansję na rynku rowerów publicznych, zdobywając kolejne polskie miasta. Marzy nam się obecność miejscach, takich jak Kraków, Toruń czy Poznań. Prowadzimy także rozmowy o rozszerzenie projektów na poziom regionalny m.in. poprzez integrację z kolejami, czego przykładem jest Łódzki Rower Aglomeracyjny, mam nadzieję, że wkrótce decyzją władz połączony z miejskim Łódzkim Rowerem Publicznym i lokalnymi taryfami transportowymi. Jednocześnie nie ograniczamy się tylko do Polski, a nasze ambicje sięgają dalej. Chcemy stać się kluczowym graczem na rynku Europy Środkowo-Wschodniej oraz w krajach nordyckich. Zależy nam na rozwoju oraz rozbudowie sieci Nextbike poza granicami kraju, aby jeszcze więcej osób mogło korzystać z naszych usług. Jednym z naszych największych atutów jest polskie know-how techniczne, które zdobyliśmy przez lata działalności. Chcemy również wykorzystać tę wiedzę, aby wspierać grupę Nextbike na innych rynkach, np. niemieckim czy hiszpańskim. Nasze doświadczenie pozwoli nam dostosować się do różnych warunków i potrzeb lokalnych, co będzie kluczem do sukcesu w nowych regionach.

Publikacja artykułu: maj 2024 r.

Ocena:

3/5 - (2 ocen)

MOŻE CI SIĘ SPODOBAĆ

W POZOSTAŁYCH SERWISACH

HalePrzemyslowe.plus

Serwis branżowy poświęcony zagadnieniom związanym z halami przemysłowymi, na które składają się m.in. budowa i wynajem, instalacje, automatyka i logistyka czy wyposażenie.

Energetyka.plus

Serwis branżowy poświęcony zagadnieniom z branży energetycznej, na które składają się m.in. infrastruktura energetyczna, urządzenia i instalacje energetyczne, OZE czy przepisy prawne.